POETA FORTEPIANU

Fryderyk Chopin był kompozytorem epoki romantyzmu. Żył w latach 1810-1849. Mimo tego, że zmarł w wieku zaledwie 39 lat, jego spuścizna kompozytorska jest ogromna. Nazywano go poetą fortepianu, a jedną z najważniejszych cech jego twórczości było czerpanie z folkloru i ludowości. Między innymi z tego względu jest uznawany za najważniejszego spośród polskich kompozytorów.

Od najmłodszych lat przejawiał wielki geniusz muzyczny. Urodzony w Żelazowej Woli Fryderyk wraz rodzicami i siostrą przenieśli się do Warszawy, gdzie ojciec Fryderyka uczył języka francuskiego. Mały Fryderyk swoje pierwsze kompozycje tworzył już w wieku siedmiu lat. Były to polonezy, a z zapisem nutowym pomagali mu jego ojciec oraz nauczyciel gry na fortepianie, Wojciech Żywny.

GENIUSZ MUZYCZNY

Fryderyk Chopin W latach 1826-1829 był studentem warszawskiej Szkoły Głównej Muzyki będącej częścią Konserwatorium Warszawskiego, gdzie podjął naukę harmonii i kontrapunktu u Józefa Elsnera. Jest on autorem bardzo słynnego już cytatu o Chopinie, który napisał w raporcie po trzecim roku nauki o młodym kompozytorze i wybitnym pianiście: "Trzecioletni Szopen Fryderyk - szczególna zdatność, geniusz muzyczny". Wielu biografów, np. Iwaszkiewicz przekonuje, że Chopin był geniuszem uniwersalnym. Poza komponowaniem posiadał także niezwykły talent literacki, czego dowodem są jego słynne listy, a także malarski i aktorski. Miał niebywałą zdolność do naśladowania kogo tylko zechciał, przejawiając przy tym ogromne poczucie humoru.

W 1830 roku na zawsze opuścił Polskę. Już wtedy mówiono o nim jako o poecie fortepianu. Kolejny bardzo słynny cytat, który padł z ust innego wielkiego kompozytora, samego Roberta Schumanna, brzmiał: "Panowie czapki z głów, oto geniusz". Schumann opublikował te słowa w artykule z recenzją Wariacji op. 2 Fryderyka Chopina.

CO KOMPONOWAŁ CHOPIN?

W podstawowej wiedzy o Chopinie nie może zabraknąć bazy dotyczącej tego, jakie pisał utwory. Nie wypada wszak pomylić się mówiąc, że pisał opery, choć wbrew pozorom  jego dzieciństwo i młodość wypełnione były dźwiękami włoskich oper. Napisał nawet Wariacje B-dur op. 2 na temat duetu Là ci darem la mano z opery Don Giovanni W.A. Mozarta.

W twórczości Chopina ważne jest określenie brillant, które oznacza popularny w romantyzmie nurt polegający na pisaniu wirtuozerskich, pełnych blasku i kunsztu kompozycji. Studiując jeszcze w Warszawie pod okiem Józefa Elsnera, Chopin skomponował dwa koncerty fortepianowe z udziałem orkiestry: Koncert f-moll i Koncert e-moll. Warto wiedzieć, że podczas każdego finału Konkursu Chopinowskiego uczestnicy mają za zadanie wykonać jeden z nich.

Niezwykle ważnym i chętnie komponowanym przez niego gatunkiem były mazurki. Skomponował ich bowiem aż 60. Charakteryzują się one szczególnym umiłowaniem do folkloru i ludowości, na co niemały wpływ mogły mieć jego wakacyjne podróże na polską wieś. Pierwszym skomponowanym przez niego utworem był polonez. Napisał ich 18, z czego 16 na fortepian, jeden na fortepian z orkiestrą i jeden na fortepian i wiolonczelę. Najsłynniejszy jest Polonez-Fantazja As-dur oraz Polonez A-Dur rozpoczynający wiele bali maturalnych. Nie można zapominać o etiudach, na których kształciły i w dalszym ciągu kształcą się całe pokolenia pianistów. Napisał ich 27. Wymagają one nie tylko ogromnej biegłości technicznej, lecz także kunsztu w kreowaniu frazy i ekspresji muzycznej. Co ciekawe, dopiero Chopin zmienił znaczenie etiudy. Przed nim gatunek ten miał jedynie charakter dydaktyczny i próżno było doszukiwać się w nim kunsztu muzycznego. Jego etiudy nie tylko poruszają problematykę techniki pianistycznej, lecz także pozwalają usłyszeć poezję i możliwości fortepianu. "Jego etiudy na fortepian są arcydziełami" - powiedział Hector Berlioz. Najsłynniejszą z tego gatunku jest Etiuda Rewolucyjna, która wybrzmiała na pogrzebie Chopina w 1849 roku. 

Z innych słynnych dzieł Fryderyka Chopina można wyróżnić również Marsz żałobny z Sonaty b-moll, chętnie pisał też nokturny i ballady. Nie obyło się również bez twórczości wokalnej. Napisał 19 pieśni na głos z fortepianem i choć nie zostały wydane za jego życia, to stanowią idealne dopełnienie jego twórczości. Najsłynniejszą pieśnią, która wyszła spod jego pióra jest Życzenie.

POLAK CZY FRANCUZ?

"Rodem warszawianin, sercem Polak, a talentem świata obywatel" - napisał dzień po śmierci pianisty w 1849 roku Cyprian Kamil Norwid. Od lat Francja i Polska toczą batalię dotyczącą tego, czy wielki kompozytor był Polakiem czy też Francuzem.

Próbując dojść prawdy chronologicznie, należy zacząć od rodziców kompozytora. Byli nimi Mikołaj Chopin oraz Tekla Justyna Krzyżanowska.  Ojciec był Francuzem, który przyjechał do Polski w 1787 roku, gdzie w 1806 roku poślubił Polkę, Teklę Justynę Krzyżanowską. Zatem według kodeksu Napoleona Fryderyk, tak jak jego ojciec, był Francuzem.

Urodził się jednak w Polsce, w Żelazowej Woli. Dorastał i studiował w Warszawie, a jego kompozycje cechował folklor wszak nie francuski, a polski. Genetycznie Fryderyk był Polakiem połowicznie, jednak znacznie większe znaczenie miało poczucie tożsamości narodowej, tak doskonale słyszalne w jego kompozycjach. W 1830 roku Fryderyk na zawsze opuścił Polskę. Początkowo po to, aby poznawać muzyczne życie Europy i dalej się kształcić. W Wiedniu dowiedział się o upadku Powstania Listopadowego, a rok później dotarł do Paryża, gdzie żył życiem polskiej emigracji, utrzymując bliskie kontakty z Adamem Mickiewiczem czy Cyprianem Kamilem Norwidem.  Wówczas powstały pierwsze szkice do Etiudy "Rewolucyjnej", ale też generalnie w tym czasie do jego twórczości wkradł się dramatyzm i nostalgia.

Jednak największym i niepodważalnym dowodem na poczucie polskiej tożsamości narodowej Chopina jest jego ostatnie życzenie dotyczące tego, aby po śmierci otwarto jego ciało, a serce przesłano do Warszawy.

SERCE CHOPINA

Kolejnym tak samo fascynującym, jak i ważnym wątkiem dotyczącym Fryderyka Chopina, jest miejsce spoczynku jego serca. Jego ciało spoczywa na cmentarzu Père-Lachaise w Paryżu, jednak ostatnią prośbą umierającego kompozytora było otwarcie jego ciała po śmierci, wyciągnięcie serca i przeniesienie go do Warszawy. Przynajmniej w taki sposób chciał powrócić do swojej ojczyzny. Tym powierzonym przez Fryderyka zadaniem zajęła się jego starsza siostra Ludwika, która przewiozła serce brata w słoju wypełnionym mocnym alkoholem, prawdopodobnie koniakiem lub spirytusem. Zrobiła to w styczniu 1850 roku, całkowicie potajemnie i co ważne -  nielegalnie, czym naraziła się na ogromne ryzyko. Przez jakiś czas trzymała słój z sercem w swoim mieszkaniu przy ul. Podwale, a następnie powierzyła je opiece księży misjonarzy z kościoła Świętego Krzyża na Krakowskim Przedmieściu, który był rodzinną parafią rodziny Chopinów. Księża początkowo nie chcieli przyjąć serca kompozytora ze względu na złą sławę, która ciągnęła się za nim przez związek z wyzwoloną skandalistką George Sand. Szkatułka z sercem wybitnego rodaka trafiła do katakumb dolnego kościoła. Historyk Piotr Mysłakowski dodaje, że jego serce znajdowało się początkowo wśród zniszczonych części ołtarzy, a ściślej mówiąc - w rupieciarni. W końcu, w 1880 roku, czyli po prawie trzydziestu latach trzymania serca w ukryciu, wyeksponowano je umieszczając w lewym filarze nawy głównej kościoła. Do dziś widnieje na nim epitafium z napisem "Fryderykowi Chopinowi, rodacy".

Podczas powstania warszawskiego w okolicy świątyni toczyły się walki. Wówczas kapelan niemieckich wojsk namówił księży, by przekazali urnę z sercem Niemcom, aby uchronić je przed zniszczeniem. W 1944 roku urna ta została zwrócona. Przez tę kilkuletnią nieobecność serca Chopina w Warszawie powstawały liczne spekulacje, czy aby na pewno oddana przez Niemców urna zawierała serce wielkiego Polaka. Spekulacje te jednak na dobre rozwiano w 2014 roku, gdy grupa naukowców podniosła alarm, by zbadać serce i sprawdzić jego stan. Obawiano się, że słój mógł się rozszczelnić, a serce uschnąć. Doszło do oględzin, z których wynika, że organ zachował się w doskonałym stanie. Potwierdzono również, że Chopin cierpiał na gruźlicę, czego dowodem były zmiany morfologiczne na powierzchni serca. Termin kolejnej takiej kontroli wyznaczono na rok 2064 - być może wtedy uda się przebadać również materiał genetyczny, na co nie wyrażono zgody ostatnim razem.

MIŁOŚCI I SPEKULACJE

Rok temu w mediach zawrzało na temat orientacji seksualnej Fryderyka Chopina. Wszystko za sprawą opisania i interpretacji korespondencji kompozytora przez szwajcarskiego dziennikarza Moritza Webera. Przypomniał on listy Chopina do Tytusa Woyjciechowskiego i zarzucił, że Polacy ukrywają przed światem aspekt jego orientacji seksualnej. Nic bardziej mylnego - listy w oryginalnym przekładzie można od dawna przeczytać na stronie Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina. Środowisko muzyczne podeszło do tych rewelacji dość sceptycznie uważając, że wątek ten nie zmienia wiele w postrzeganiu wielkiego kompozytora. Eksperci i historycy muzyki przyznają, że młodzieńcy w tamtych czasach po prostu tak do siebie pisali. Dodatkowo, w biografii Chopina odnaleźć można inne, miłosne inspiracje.

Jego pierwszą miłością jeszcze w czasach, gdy mieszkał w Warszawie, była śpiewaczka, Konstancja Gładkowska. Zakochał się nie tylko w jej urodzie, lecz jako częsty bywalca opery, również w jej śpiewie. W jednym z listów do wcześniej wspomnianego Tytusa Wojciechowskiego opisywał Konstancję jako swój ideał. Uczucie to miało jednak jedynie platoniczny charakter. To ona stanowiła natchnienie do skomponowania Koncertu f-moll. Uczucie nie przetrwało emigracji Chopina - po raz ostatni widzieli się w 1830 roku przed wyjazdem kompozytora do Francji.

Kolejną muzą Fryderyka była malarka Maria Wodzińska, którą poznał, gdy miała zaledwie 16 lat. Był oczarowany jej urodą, choć sam Słowacki nie rozumiał jego entuzjazmu. Do zaręczyn doszło w 1836 roku. Marii zadedykował m.in. Walc As-dur. W międzyczasie kompozytor poznał Delfinę Potocką oraz słynną George Sand. Wodzińskich doszły słuchy o spotkaniach kompozytora z tymi kontrowersyjnymi kobietami i w rezultacie, pod pretekstem tego, iż Chopin jest zbyt chorowitym kandydatem na męża, zaręczyny zostały zerwane.

Najgłośniejszą miłością Chopina była George Sand, którą poznał w 1837 roku. 6 lat starsza pisarka stała się dla niego nie tylko muzą i opiekunką, lecz także zmorą. Ich 9-letnia relacja obfitowała w nerwy, zdrady kobiety i zazdrość Fryderyka. Choć stworzyła mu warunki do pracy i podziwiała jego twórczość, żaliła się na jego chłód w obyciu i narzekała na "życie jak w celibacie". Para w 1838 roku udała się w podróż na Majorkę, by uciec przed wściekłym kochaniem Sand. Pisarka ostatecznie zakończyła związek z kompozytorem, co wprawiło go w stan głębokiego przygnębienia.  To z kolei przyczyniło się do jeszcze większego pogorszenia jego stanu zdrowia. Fryderyk zmarł 17 października 1849 roku, a jako przyczynę śmierci podano gruźlicę.